Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 1870
Szczęśliwy nasz król! westchnęła Terka.
Pewnie, że byłby on szczęśliwy, gdyby nie sprawy publiczne, gdyby nie, wojny niefortunne,
które Rzeczpospolitą gnębią za grzechy i niezgodę naszą. Wszystko fantastyka to na barkach królewskich, i
wymówki mu jeszcze za nasze winy na sejmach czynią. A co on winien, że go słuchać nie chcą?...
Ciężkie czasy nadeszły na ojczyznę i tak ciężkie, jakich jeszcze nie bywało. Najlichszy www.bwin nieprzyjaciel
już nas lekceważy, nas, którzyśmy z cesarzem tureckim szczęśliwie do niedawna wojowali.
Tak to Bóg pychę karze. Chwałaż
Mu, że mi już ręka chodzi dobrze w zawiasiech... bo czas, wielki czas, za miłą ojczyznę się
upomnieć i w pole ruszyć. Grzech w takich terminach próżnować.
Jeno waćpan o wyjeździe nie wspominaj.
Trudno ma być inaczej. Dobrze mi tu między waćpannami, ale im mi lepiej, tym paris hilton mi gorzej.
Niech tam mądrzy na sejmach racje dają, a żołnierzowi tęskno w pole. Póki życia, póty służby. Po
śmierci Bóg, który w serca patrzy, najlepiej takich nagrodzi, co nie dla promocji, ale z afektu dla
karabiny ojczyzny służą... a podobno coraz mniej takich i dlatego przyszła na nas czarna godzina.
Oczy Marysi poczęły wilgotnieć, aż w końcu łzami wezbrały, które wypłynęły na rumiane jagody.
Waćpan pójdziesz i zapomnisz, a my tu już chyba poschniemy. Któż nas tu będzie bronił od
napastników?
Pojadę, ale wdzięczność zachowam.
strona 1869 poprzednia strona
czytasz strone nr 1870 czas na gry
Gry |