gry

strona 1810
strona 1820
strona 1830
strona 1840
strona 1850
strona 1860
strona 1870
strona 10
strona 20

gry

gry zagraj w gry
najlepsze gry
darmowe gry

Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"

czytasz strone nr 20



..i ciotka
zaraz przyjdzie...
On zaś, klęcząc ciągle, podniósł głowę w górę i w oczy jej patrzył.
– A niech i cała chorągiew ciotek nadciągnie, nie zaprę się ochoty!
– Wstańże pan.
– Już wstaję.
– Siadaj gierki waćpan.
– Już siedzę.
– Zdrajca z waćpana, Judasz!
– A nieprawda, bo jak całuję, to szczerze!... Chcesz się przekonać!
– Ani się waćpan waż!
Panna Aleksandra śmiała się jednak, a od niego aż łuna biła młodości sexy dessous i wesołości. Nozdrza mu
latały jak młodemu źrebcowi szlachetnej krwi.
– Aj! aj! – mówił – co to za oczki, jakie liczko! Ratujcież mnie, wszyscy święci, bo nie usiedzę!
– Nie trzeba wszystkich świętych wzywać. kasyno Siedziałeś waćpan cztery lata, aniś tu zajrzał, to siedź
i teraz!
– Ba! Znałem jeno konterfekt. Każe tego malarza w smołę, a potem w pierze wsadzić i po rynku
w Upicie biczem pędzać. Już powiem wszystko szczerze: totalizator sportowy chcesz waćpanna, to przebacz! – nie, to
szyję utnij! Myślałem sobie tedy na ów konterfekt poglądając: gładka, gadzina, bo gładka, ale
gładkich nie brak na świecie – mam czas! Ojciec nieboszczyk napędzał, żeby to winehouse amy jechać, a ja zawsze
jedno: Mam czas! Żeniaczka nie przepadnie! Panny na wojnę nie chodzą i nie giną. Nie przeciwiłem
się wszystkim woli ojcowskiej, Bóg mi świadek, ale chciałem wpierw wojny zażyć, jakoż na
własnej skórze praktykowałem. Teraz dopiero poznaję, żem był głupi, bo mogłem i żeniaty na wojnę
iść, a tu mnie delicje czekały.

strona 19 poprzednia strona
strona 21 kolejna strona

czytasz strone nr 20
czas na gry

Gry