Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 30
Potem zaczęła się rozbierać, gdy drzwi skrzypnęły i weszła ciotka Kulwiecówna
ze świecą w ręku.
Strasznieście długo siedzieli! rzekła. Nie chciałam młodym przeszkadzać, żebyście się sami
pierwszym fotki razem nagadali. Grzeczny wydaje się kawaler. A tobie jak się udał?
Panna Aleksandra zrazu nic nie odpowiedziała, jeno bosymi już nóżkami przybiegła do ciotki,
zarzuciła jej ręce na szyję, a złożywszy swą seriale telewizyjne jasną głowę na jej piersiach rzekła pieszczotliwym
głosem:
Ciotuchna, aj, ciotuchna!
Oho! mruknęła stara panna podnosząc w górę oczy i świecę.
KONIEC ROZDZIAŁU
gwenstefani ROZDZIAŁ II
We dworze w Lubiczu; gdy przedeń pan Andrzej zajechał, okna gorzały i gwar dochodził aż na
podwórze. Czeladź usłyszawszy dzwonek wypadła przed sień, by pana witać, bo wiedziano od
kompanionów, śluby że przyjedzie. Witano go zatem pokornie, całując po rękach i podejmując pod nogi.
Stary włodarz Znikis stał w sieni z chlebem i solą i bił pokłony czołem; wszyscy poglądali z niepokojem
i ciekawością, jak hilton paris też przyszły pan wygląda. On zaś kieskę z talarami na tacę rzucił i o towarzyszów
pytał, zdziwiony, że żaden naprzeciw jego gospodarskiej mości nie wyszedł.
Ale oni nie mogli wyjść, bo już ze trzy godziny byli za stołem, zabawiając się kielichami, i może
nawet nie zauważyli brzęczenia dzwonków za oknem.
strona 29 poprzednia strona strona 31 kolejna strona
czytasz strone nr 30 czas na gry
Gry |