Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 531
Rzeczpospolitą diabli biorą, bo już
tak bezsilna, na takie psy zeszła, że się nikomu nie może opędzić. Wszyscy lezą w jej granice jak
przez rozgrodzony płot. To, co tu się ze Szwedami stało, nie przytrafiło się playboy modelki dotąd nigdy na świecie.
My, panie kawalerze, możem wprawdzie śpiewać: Te Deum laudamus!, a swoją drogą to niesłychana
i niebywała rzecz... Jak to, najezdnik uderza na kraj, najezdnik znany z drapieżności, i nie
gwen stefani tylko nie znajduje oporu, ale kto żyw opuszcza dawnego pana i spieszy do nowego: magnates,
szlachta, wojsko, zamki, miasta, wszyscy!... bez czci, sławy, honoru, wstydu!... Historia drugiego
takiego przykładu suknie ślubne nie podaje! Tfu! tfu! panie kawalerze! kanalia w tym kraju żywie bez sumienia i
ambicji!... I taki kraj nie ma zginąć? Na łaskawość się szwedzką oglądali! Będziecie mieć łaskawość!
Już tam w Wielkopolsce Szwedzi reguły pokera szlachcie palce w kurki od muszkietów wkręcają!... I tak
wszędy będzie nie może być inaczej, bo taki naród musi zginąć, musi pójść w pogardę i w służbę
do sąsiadów!...
Kmicic coraz był bledszy i resztkami poker sił trzymał na wodzy wybuch szaleństwa; ale książę, cały
zatopiony w swej mowie, upajał się własnymi słowami, własnym rozumem, i nie zważając na słuchacza
tak dalej mówił:
Jest, panie kawalerze, zwyczaj w tym kraju, iż gdy kto kona, to mu krewni w ostatniej chwili
poduszkę spod głowy wyszarpują, ażeby się zaś dłużej nie męczył.
strona 530 poprzednia strona strona 532 kolejna strona
czytasz strone nr 531 czas na gry
Gry |