gry

strona 150
strona 160
strona 170
strona 180
strona 190
strona 200
strona 210
strona 220
strona 230

gry

gry zagraj w gry
najlepsze gry
darmowe gry

Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"

czytasz strone nr 534



.. Nie może być inaczej...” Tymczasem przyszli do zajazdu. Kmicic
zamkn±ł się natychmiast w izbie i z godzinę nie dawał znaku życia.
A żołnierze tymczasem bez rozkazu ładowali wiuki i siodłali konie.
Soroka meble tapicerowane mówił im:
– Nie zawadzi to, trzeba być na wszystko gotowym.
– My też gotowi! – odpowiadali starzy zabijakowie ruszaj±c w±sami.
Jakoż pokazało się wkrótce, że Soroka dobrze znał swego pułkownika, bo nagle Kmicic tarot ukazał
się w sieni, bez czapki, w koszuli tylko i hajdawerach.
– Konie siodłać! – krzykn±ł.
– Posiodłane.
– Wiuki ładować!
– Spakowane.
– Dukat na głowę! – krzykn±ł młody pułkownik, który pomimo całej gry sportowe ! gor±czki i wzburzenia spostrzegł,
że ci żołnierze w lot odgaduj± jego my¶li.
– Dziękujemy, panie komendancie! – ozwali się wszyscy chórem.
– Dwóch ludzi weĽmie konie wiuczne i wyjedzie natychmiast z miasta gry do ściągnięcia ku Dębowej. Przez miasto
jechać wolno, za miastem pu¶cić konie w skok i nie ustawać aż w lasach.
– Wedle rozkazu!
– Czterej inni nabić garłacze siekańcami. Dla mnie dwa konie osiodłać, żeby i drugi był w zupełnej
liga angielska gotowo¶ci.
– Wiedziałem ja, że co¶ będzie! – mrukn±ł Soroka.
– A teraz wachmistrz za mn±! – krzykn±ł Kmicic.
I jak był rozebrany, w hajdawerach tylko i rozchełstanej na piersiach koszuli, wyszedł z sieni, a
Soroka szedł za nim, otwieraj±c szeroko oczy ze zdziwienia; tak doszli aż do studni żurawianej w
podwórzu zajazdu.

strona 533 poprzednia strona
strona 535 kolejna strona

czytasz strone nr 534
czas na gry

Gry